piątek, 27 grudnia 2019

Jerusalem | Israel

"Stanęły stopy nasze w bramach Twych, o Jeruzalem..." 
"Our feet are standing in your gates, Jerusalem..." 
                                                                      Psalm 122:2


poniedziałek, 18 listopada 2019

Try Dive | London

Pierwsza w życiu lekcja nurkowania jest dobrą metafora wychodzenia poza strefę komfortu. Jest to przerażajace i ekscytujace zarazem. Wspaniałe rzeczy nie dzieją się wraz z pierwszy krokiem. Towarzyszą mu raczej dezorientacja, starch i watpliwości, czy ci się uda; ale również determinacja. Potrzebujesz trochę czasu, by nauczyć się oddychać w tej nowej sytuacji. W tym wypadku dosłownie i w przenośni. Nie poddajesz się jednak, próbujesz i... po pewnym czasie zaczynasz to kochać! 

Spraw, by życie było przygodą! I weź ze soba przyjaciół, by dzielili z Toba te przeżycia i radość.

English A first ever try dive is a good metaphor of getting out of one’s comfort zone. It’s both scary and exciting. Great things don’t happen right away with the first step outside. There is confusion, fear and doubt if you’ll ever gonna make it; but determination too. You need some time to adjust your breath. In this case, both literally and figuratively. You push through, keep going and then... you LOVE IT! 

Make life an adventure! And bring friends along to share the experience and joy with you! 

 


wtorek, 29 października 2019

Cornwall | England

Kornwalia była niczym sen, spełnione marzenie. 
Prawdę mówiąc, chyba mogłabym tam zamieszkać.
W tym białym domu na skalistym wybrzeżu oceanu.

English Cornwall was a dream. A dream fulfilled.
Truth be told I could picture myself living there.
In that white house on the rocky ocean coast.



sobota, 12 października 2019

Rok 2019

Chyba powinnam Orwellowi podziękować. 
Za ożywienie na nowo wdzięczności za rzeczy najbardziej oczywiste. 
Po Roku 1984 uzmyslawiam sobie na nowo jakim luksusem i blogoslawieństwem jest możliwość pobycia w samotności lub odezwania się do kogokolwiek tylko ma się ochotę, pójścia, dokad się chce czy decydowania o wyborze  lektur, przekonań i pogladów. 
Wdzięczność. 
Za wolność. 
Za to, co mam tu i teraz.

English I think I owe George Orwell a thank you. 
For reviving my awareness, and gratefulness for simplest of things.
After Nighteen Eighty-Four I see afresh what a luxury and blessing it is to be able to enjoy solitude or speak to whomever I fancy, go wherever I want and choose my books, views and beliefs.
Grateful. 
For this freedom. 
For what I’ve got here and now.


piątek, 27 września 2019

Downton Abbey

Gdy kilka lat temu oglądałam ostatni odcinek serialu Downton Abbey, nie miałam pojęcia, co się wydarzy zanim znowu ujrzę rodzinę Crawley na ekranie. Nie wiedziałam wtedy, że przeprowadzę się do Anglii, odwiedzę Highclere Castle, będę miała okazję porozmawiać z samą Lady Carnarvon spacerując po jej ogrodach w otoczeniu siedmiu psów, a następnie obejrzeć mecz krykieta i zjeść lunch al fresco na terenie posiadłości - nigdy nie sądziłam, że taki malutki wgląd w życie angielskich wyższych sfer będzie mi dany. Czasami trudno mi uwierzyć, że to wszystko nie był tylko sen. Tak to właśnie w życiu jest - nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. To zarazem przerażające i ekscytujące. Ale w tę piękną, ciepłą wrześniową noc wydaje się bardziej ekscytujące.

English When I was watching the finale of Downton Abbey series a few years ago, little did I know what was gonna happen before I'd see the Crawley family again. I didn't know then that I would move to England, visit Highclere Castle, had an opportunity to chat with Lady Carnarvon herself and have a walk in her gardens with seven of her dogs running around, followed by watching the cricket match on the estate grounds and al fresco lunch - a peek into English upper class life I had never thought I'd have. ;) Sometimes I hardly believe it has happened indeed. It's how life works - you never know. And it's both frightening and exciting. But on this fine warm September night it feels more exciting.