niedziela, 21 maja 2017

Francja w zasięgu

Dover znajduje się tak blisko Francji, że mój telefon z polskim numerem złapał francuski zasięg. I czas. Zegarek bowiem automatycznie przestawił się na czas kontynentalny, czyli o godzinę do przodu. 
Zapomniałam o tym, gdy wieczorem nastawiałam budzik. Gdy więc następnego dnia zadzwonił o ósmej, w całej Anglii była dopiero siódma.
Podczas mojego pobytu horyzont spowijała delikatna mgiełka, więc wybrzeże Calais nie było bardzo wyraźnie widoczne.


Po powiększeniu poniższego zdjęcia widać delikatną linię na horyzoncie - francuski brzeg.


Ale historia widziała dni z dużo lepszą widocznością nad Cieśniną Kaletańską...


Anna, mówisz i masz! ;)

sobota, 20 maja 2017

Na zamku Henryka II | Dover Castle

Dziś zapraszam na zamkowe wzgórze, do warownego zamku króla Henryka II, pierszego z dynastii Plantagenetów; ojca Ryszarda Lwie Serce i Jan bez Ziemi.


Najpierw jednak trzeba na wzgórze wejść...




Na zamku nie ma wyznaczonej trasy zwiedzania. Nie ma też żadnego audioguide'a ani tabliczek w muzealnym stylu. Są za to pieknie zrekonstruowane sale i pomieszczenia. Turysta sam musi wytyczyć sobie drogę między przestronnymi komnatami i malutkimi, ukrytymi w labiryncie korytarzy kapliczkami; krętymi, kamiennymi schodami oraz licznymi korytarzami, które czasami prowadzą do kolejnych pomieszczeń, a czasem kończą się ślepym zaułkiem... Wszystko to nadaje wędrówce niezwykłego uroku i atmosfery tajemniczości. Tak łatwo wyobrazić sobie, że nagle zostało się przeniesionym do XII wieku.












W sali jadalnej zintrygowały mnie małe drzwiczki w ścianie, za którymi widać było wąski korytarzyk.


Korytarzyk skręcał w literę L, skręciłam i ja, coraz bardziej zaciekawiona...


... i doszłam tam, gdzie Henry II zapewne chodził piechotą. ;)







W przestronnym zamku jest miejsce zarówno dla kolorowych komnat, jak i mrocznych korytarzy.






















Ze szczytu waroni roztacza się piękny widok na inne zabudowania zamkowego wzgórza (m.in. ruiny rzymskiej latarni morskiej), miasto i port.



Bilet wstępu kosztuje £19.40, ale ani przez chwilę nie żałowałam wydanych pieniędzy. Tym bardziej, że zamek to nie jedyna atrakcja zamkowego wzgórza, ale o tym napiszę innym razem.