środa, 7 września 2016

radość o poranku

Od lat kocham wrzesień za jego wrześniowość.
Tegoroczny jest wyjątkowy, zupełnie inny od kilku ostatnich.
Zamiast leniwych dni, które snują się, jak nitki babiego lata
- piękne poranki, które zaczynają się jeszcze przed świtem.
Okazuje się, że nawet pobudka o 5 nie jest wcale najgorszą rzeczą na świecie.
W drodze do pracy towarzyszą mi złote promienie wschodzącego słońca.


 Daj mi o świcie doznać łaski twojej, bo Tobie ufam! 
Wskaż mi drogę, którą mam iść, 
bo ku Tobie podnoszę duszę moją!
Psalm 143:8 

2 komentarze:

  1. pięknie :) z takimi widokami dużo łatwiej się rozpoczyna dzień :) MK

    OdpowiedzUsuń