sobota, 13 września 2014

Impresje...

Wspomnienia ulotnych chwil
Zatrzymane w kadrze
Obrazy, które zawierają w sobie dźwięki, smaki, zapachy i emocje
Zdarzenia i historie do niezapomnienia

Żegnając lato
Fotografie, reminiscencje, echa minionych dni
Ramiona otwarte szeroko, by powitać jesień
Pod stopami tańczą już pierwsze opadłe liście...

Więc żyjmy jak można najpiękniej
Czy piękne, czy szare są dni,
Bo życie to skarb w naszych rękach
I przez nas ma świat lepszym być...












































środa, 10 września 2014

Wieczorny spektakl

Zgasiła światło i swoim zwyczajem podeszła jeszcze na chwilę do okna.
Na zewnątrz krople deszczu rytmicznie rozbijały się o parapet.
Rozmyte światła lamp oświetlały mokre ulice miasta.
Uchyliła okno i poczuła na twarzy powiew rześkiego, nocnego powietrza.
Lubiła tak. Bardzo.
Zaczerpnąć łyk świeżego powietrza na dobranoc.
Bez względu na porę roku.

Przez chwilę wodziła oczami po najbliższej okolicy.
W pewnym momencie jej wzrok zatrzymał się na jednym punkcie.
Stała zafascynowana niezwykłym widokiem, nie zważając na deszcz.
Po chwili wycofała się w głąb pokoju.
W ciemnościach sięgnęła po aparat i powróciła do otwartego okna.

Zachwycona wpatrywała się w białą ścianę stojącego nieopodal kościoła.
Na jego gładkiej powierzchni właśnie odbywał się niezwykły taniec cieni w takt muzyki wiatru i szumu wzmagającej się ulewy.
Usłużna wyobraźnia już chciała podsuwać jakąś opowieść, ale ze względu na aurę oraz fakt, że w tym gwałtownym tańcu cieni było coś tragicznego, doszła do wniosku, że nie byłaby to wesoła historia. Dlatego nie chciała jej sobie opowiadać.
Po chwili, nie chcąc zmoknąć do suchej nitki, z żalem zamknęła okno.

Wycierając mokry parapet myślała o tym, ile takich spektakli w życiu przegapiamy.
Tylko dlatego, że nie odbieramy biletów.
Biletów, za które trzeba zapłacić chwilą uwagi.


niedziela, 7 września 2014

taken for granted

- Chciałabym podróżować... - powiedziała siedząc pochylona nad nowym atlasem świata
- A ja chciałabym tylko móc sobie pójść do sklepu i do kościoła - usłyszała w odpowiedzi

Pół wieku różnicy i tak odmienne marzenia.
To, co dla jednej z nich było zwyczajnym elementem codzienności, dla drugiej było już wyzwaniem.

A ona przecież mogła latać do sklepu kilka razy dziennie, zaś wyjście do kościoła nie stanowiło problemu, bez względu nawet na pogodę.
Pragnęła podróżować i śniła o górskich szlakach, które przemierzy. W myślach wytyczała trasy pieszych i rowerowych wycieczek. Często chodziła na kilkukilometrowe spacery. Gdy trzeba było całkiem niezłym sprintem pędziła do tramwaju. Po cichu nawet marzyła, że jeszcze kiedyś w życiu przebiegnie maraton. Tak, planów i marzeń miała sporo, ale zwyczajnego wyjścia do sklepu jakoś nie brała w nich pod uwagę. Było przecież tak  o c z y w i s t e!

Taken for granted.

Zamyśliła się. Nad tym otwartym atlasem. Nad usłyszanymi właśnie słowami i ich znaczeniem.
I po raz tysięczny już znów postanowiła.
Być bardziej uważną.
Dostrzegać.
Cuda. Te bardziej codzienne i mniej.
Każdą, nawet najmniejszą, łaskę za łaską.
I przystawać częściej. By podziękować.
Nie gubić w pędzie szarego dnia wdzięczności.
Chociażby za te właśnie zdrowe nogi, które niosą ją naprzód.
Bo kto powiedział, że jej się akurat one należały, a nie kółka inwalidzkiego wózka?

Źródło: Internet

Gdy rozejrzała się dookoła spostrzegła tak wiele powodów do wdzięczności, które tak często umykają w codziennym pośpiechu.

"O Panie chcę dziękować Ci, za to żeś mnie obdarował, dałeś tak wspaniałe życie, dałeś tak wspaniały świat..."

Źródło: Internet

 "Najtrudniejsze chwile przeżywa ateista wtedy, kiedy czuje się wdzięczny, a nie wie, komu dziękować." Clive Staples Lewis
Przede wszystkim była wdzięczna Bogu, że nie ma tego problemu! ;)

poniedziałek, 1 września 2014

Sukienka od najlepszego Projektanta


Strojem jej siła i godność, 
do dnia się przyszłego uśmiecha.*
 Przyp.Sal 31,25


Źródło zdjęcia: Internet

Eshet Chayil stara się podążać za trendami mody wyznaczanymi przez najwspanialszego Projektanta...


Siła i godność są jej strojem, 
nie martwi się o niepewną przyszłość.**

Dziarskość i dostojność jest jej strojem, 
z uśmiechem na twarzy patrzy w przyszłość. ***


*Biblia Tysiąclecia
**Biblia Warszawsko-Praska
***Biblia Warszawska