Nie podobał mi się ten film. Ale muzyka!... Wprost przeciwnie. Tak piękna. Tak rozdzierająca serce. Czyli taka, jaką lubię najbardziej. English I didn't like the movie. The music though!... I loved it. So beautiful. So heartbreaking. Of that sort which I like the most.
Dokładnie miesiąć temu miałam przyjemność być na wspaniałym koncercie.
Wspaniały nastrój, fantastyczna muzyka i świetne przesłanie o początkach jazzu zakorzenionych w wierze chrześcijańskiej. A trębacz i saksofonista wyglądali dokładnie tak, jak wedle moich wyobrażeń powinni wyglądać muzycy jazzowi. ;)
Moje duchowe astrolabium, które w czarne noce pomaga odnajdywać gwiazdy na dalekim niebie i nie zboczyć z kursu; nie zgubić wśród wysokich fal, nie rozbić na meliznach.
Przeciągnął, przetargał mnie dzień przez swoje długie trudne godziny. Pozostawiając zmęczoną za progiem już dawno nadeszłej nocy. Brakuje sił, by walczyć z kłębiącymi się myślami, które przez całe popołudnie nie odstępują na krok. Nie dają się też utulić do snu. Zmęczenie, znurzenie, poirytowanie, rozczarowanie, zwątpienie i niepewność, lęk i tęsknota. Zanurzam się więc w te słowa, otulam melodią. One & Only.
Rok temu pisałam o Kasi i jej marzeniu, które potrzebowało wsparcia. Już jest! Spełnione marzenie w postaci płyty. Wracając po Wielkanocy z Polski przywiozłam ją ze sobą i od kilku dni słucham na okrągło. Przepiękne utwory, głębokie treści, zachwycający głos i muzyka. To nie tylko muzyczna uczta, ale również wspaniała duchowa zachęta. Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy wsparli to przedsięwzięcie. Gdyby ktoś był zainteresowany, płytę można zamówić tutaj. Naprawdę gorąco polecam!
Jeden z Kasinych utwórów stał się melodią kwietnia. "Tobie ufam, choć nie rozumiem Twoich dróg, ale wiem, że dobry jest mój Bóg. Twoja łaska jest źródłem wszystkich moich sił, abyś Panie Ty we mnie uwielbiony był...!"
Niestety ten utwór nie jest dostępny w Internecie, więc podaję link do innego, który także bardzo lubię:
Poruszona głębią treści.
Wzruszona, że to już tyle lat.
Ponad dwadzieścia wieków,
wiary, nadziei, ufności i tęsknoty,
wspólnych dla przemijających pokoleń.
Zachwycona trwaniem i ciągłością
brzmiącymi w tych nowych aranżacjach.
Naprawdę polecam tę płytę. Pieśni naszych ojców by Mate.O
Kilka miesięcy temu zastanawiałam się,
jaki widok będzie rozciągał się
po drugiej stronie tego ośmiotysięcznika.
Momentami wydawało mi się,
że nigdy nie uda mi się wejść na szczyt.
Strome, chwilami niemalże pionowe ściany
zdawały się być nie do sforsowania.
A jednak udało się.
Gdy stanęłam na szczycie,
złapałam oddech
i rozejrzałam się dookoła.
Okazało się, że...
...wszystko spowija
gęsta, mleczna mgła.
Nie widać nic.
Ale przecież wierzyć to znaczy nie pytać,
jak długo jeszcze mamy iść po ciemku.
...gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.*
W postępowaniu kierujemy się wiarą, a nie widzeniem.**
Przez cały prawie maj słuchałam Amandy Cook,
która zabrała mnie w cudowną podróż w Brave New World.
Teraz, w czerwcu, towarzyszy mi Kristene DiMarco
i wspaniałe przesłanie pięknych utworów z płyty Mighty.
Znów mam problem z wybraniem jednej tylko piosenki...
Zasłuchana. Zachwycona.
Urzekły mnie te utwory.
Absolutnie.
Słowa, dźwięki, animacje.
Prawdę mówiąc,
od trzech tygodni
słucham ich na okrągło.
Nie ma w tym przesady.