środa, 14 grudnia 2016

hic et nunc

It is today for which we are responsible. 
God still owns tomorrow. *
- Elisabeth Elliot

*Dzisiaj jest dniem, za który jesteśmy odpowiedzialni. Jutro nadal należy do Boga.



Dziękując Bogu za chwilę, która trwa, 
z ufnością powierzać Mu te, które nadejdą...

niedziela, 11 grudnia 2016

"So Others May Live"

Nie, to nie jest lekki film.
Jest za to bardzo dobry. 
Wart obejrzenia.
Pozostaje w sercu i pamięci na długo.



...to save lives... no greater calling than that...*
Takie słowa słyszą rekruci na uroczystości rozpoczęcia nauki w elitarnej szkole dla pływaków-ratowników. Za to jednak trzeba zapłacić wysoką cenę. Nie można być wielkim człowiekiem tanim kosztem. 
Ale przecież w tym życiu chodzi o coś więcej niż tylko o to, by wszystko kręciło się wokół nas, czyż nie? Naszych zachcianek, przyjemności i wygód.
Chcę czegoś więcej.

Kolejny bardzo dobry film, który obejrzałyśmy z Aprilanną.


*"ratować życie... nie ma większego powołania niż to..."

sobota, 10 grudnia 2016

acquaintances

Czasami zastanawiam się,
czy niektórym ludziom nie zależy,
czy zależy, ale po prostu inaczej.
W sposób, którego nie potrafię zrozumieć.
Tak bardzo żal mi niektórych znajomości,
które zabija upływający czas i milczenie.


środa, 7 grudnia 2016

a request

Gdyby mogła poprosić o trzy rzeczy,
tak jak w bajce o złotej rybce,
wybrałabym mądrość, odwagę i pokorę.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

grudniowy czas

Uwielbiam ten grudniowy czas.
Mroźne, białe od szronu poranki.
Blask świec wieczorami.
Przytulność miękkich pledów.
Stary rok zmierzający do końca.
I The Piano Guys grających mi 
O come, o come, Emmanuel.


sobota, 3 grudnia 2016

Rymanów-Zdrój

Pisałam kiedyś o tym, że mam ogromny sentyment do kurortów i miejscowości wypoczynkowych po sezonie. Dwa tygodnie temu spędziłam urocze przedpołudnie w pewnym uzdrowisku na drugim końcu Polski. Rymanów-Zdrój znajduje się w województwie podkarpackim, powiecie krośnieńskim. Zapraszam na przechadzkę po dawnych włościach Anny Zofii z Działyńskich Potockiej.


Początki uzdrowiska sięgają sierpnia 1876 roku, kiedy to podczas spaceru Józef, syn Anny, odkrył źródło leczniczej wody. 

Chociaż w połowie listopada zamiast zieleni i kwiatów, park zdrojowy zdobiły jedynie opadłe liście, spacer i tak był piękny. Po pustych cichych alejkach hulał sobie wiatr.

W sercu parku stoi urocza mała pijalnia wód, w której można napić się (za darmo*) wód leczniczych z trzech źródeł: Klaudii, Tytusa i Celestyny.
*Picie wody jest darmowe, ale jeśli nie ma się swojego naczynia, trzeba zapłacić 0,50 zł za plastikowy kubeczek.)





W parku znajdują się również ujęcia wody źródlanej.

Podczas spaceru miałam wrażenie, że dookoła było więcej kaczek niż ludzi. Miłe towarzystwo :)





Warto odwiedzić Rymanów-Zdrój, bez względu na porę roku. I w ogóle Podkarpacie. Jest piękne... 

piątek, 2 grudnia 2016

Sully

W rękach, oprócz steru, życie 155 ludzi.
Kilkadziesiąt sekund na podjęcie decyzji.
I coraz bliżej szeroka, zimna rzeka Hudson.

Bardzo dobry film. Poruszająca historia.
Niezwykły człowiek. I jego załoga.
I ta cała odhumanizowana machina
oparta na symulacjach komputerowych,
która sprawia, że podczas kinowego seansu
mam ochotę rzucić w ekran torebką.
Polecam*. Bardzo.

Aprilanno, dziękuję za udany wieczór!



*Obejrzenie filmu, nie rzucanie w kinie torebką.